Orange Warsaw Festival 2018: 60 tysięcy osób na Służewcu!

Choć tylko w ten weekend na świecie odbywa się kilka dużych festiwali, my za oficjalny początek koncertowego lata uznajemy Orange Warsaw Festival, który w tym roku skupił w jednym miejscu najważniejszych popowych artystów ostatnich lat! Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że otwarcie udało się kapitalnie!

Florence & The Machine, Sam Smith, Dua Lipa. Nie tylko na papierze wyglądało to na jeden z najmocniejszych składów w historii Orange Warsaw Festival. Smith, który do Polski przyjechał pierwszy raz, Florence Welch z zespołem, szykująca się do premiery nowej płyty i będąca u szczytu popularności Dua Lipa. Ta ostatnia w chwili wyjścia na scenę zostawała właśnie pierwszą w tej dekadzie solistką, której utwór utrzymał się na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów przez 7 tygodni z rzędu! Sukces świętowała już po koncercie, choć dla tysięcy fanów to właśnie jej występ był prawdziwą celebracją muzyki, kobiecej siły i równości płci!

Ta atmosfera tolerancji rozciągnęła się dużo dalej, na cały koncert Sama Smitha, który ze swojej tożsamości uczynił oręż walki ze wszystkimi przejawami nietolerancji. Bez wątpienia pomaga mu w tym status gwiazdy, co udowodnili jego fani. Znali prawdopodobnie absolutnie cały repertuar, a złożyły się na niego piosenki z obu albumów i single nagrane z Disclosure.

Florence + The Machine, headliner soboty, zgromadzili nieprzebrane tłumy i przez 80 minut wzruszali publiczność swoimi największymi przebojami. Nie zabrakło nowości – 3 utworów z nadchodzącej płyty – w tym światowej premiery utworu „Patricia”. Najbardziej oddani fani twierdzą, że jeszcze nigdy Flo nie spędziła tyle czasu pośród publiczności, co w czasie tego warszawskiego koncertu.

O krok od skoku w publiczność był Quebonafide. Tak, Quebonafide, niezapowiedziany gość koncertu Taco Hemingwaya, z którym wykonał aż pięć utworów nagranych jako Taconafide. Przy tej okazji warto cofnąć się jeszcze na moment do koncertu Dua Lipy. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie ona i Taco Hemingway w niedalekiej przyszłości będą mogli cieszyć się mianem headlinera największych polskich festiwali.

Sobotnia noc na Orange Warsaw Festival rządzi się swoimi prawami, ale jest w tym logiczna konsekwencja. W tym roku zabawę zapewnili Axwell ^ Ingrosso, swoim spektakularnym setem zatrzymując na festiwalu publiczność spragnioną tańca. I choć dwóch Szwedów skakało po scenie nieco rzadziej niż w poprzednich latach robili to Skrillex czy Martin Garrix, tę aktywność z nawiązką wypełnił Tyler The Creator. Kalifornijski raper kumuluje w sobie niespotykaną energię, którą pożytkuje na scenie ku uciesze fanów.

Dziękujemy Orange, sponsorowi tytularnemu, za wspaniałą imprezę! Kolejny rok z rzędu festiwalowicze zyskali możliwość darmowego transportu na teren imprezy. Było to możliwe dzięki wzorowej współpracy z Miastem Stołecznym Warszawa. Dziękujemy, że wielu z Was wybrało rower, by dojechać na festiwal. Pogoda nam sprzyjała, było bezpiecznie, radośnie i kolorowo. Do zobaczenia za rok! Dziękujemy!