Marcin Szczurski jak Robert De Niro – premiera nowego singla

Najnowszy utwór Marcina Szczurskiego nawiązuje do kultowego filmu „Taksówkarz”, ale i do hitu „Małomiasteczkowy” Dawida Podsiadło. Za jego produkcję odpowiada Michał Kush, muzyczny współpracownik Darii Zawiałow. Najnowszy singiel Marcina Szczurskiego zatytułowany „Taksówka” wyprodukowany został przez Michała Kusha, którego nie trzeba przedstawiać fanom polskiej muzycznej alternatywy. Kush był producentem wielu piosenek Darii Zawiałow, Orkiestry Męskiego Grania, Arka Kłusowskiego czy Krzysztofa Iwaneczko. Z kolei tekst do utworu pomagała Marcinowi napisać Mimi Wydrzyńska – wokalistka i kompozytorka zespołu Linia Nocna, współpracująca też z m.in. Roksaną Węgiel, Eweliną Lisowską czy TGD.  Bohater „Taksówki” nie może pogodzić się z rozstaniem – przeżywa ból i cierpienie, których nie może unieść. Został odrzucony nie tylko przez ukochaną osobę, ale też przez wielu ludzi, bliższych mu i dalszych. Aby uleczyć się, wsiada w auto i jedzie przed siebie – odpływa, uciekając od swoich emocji. Mógłby uciec w alkohol, używki, przygodny seks czy autodestrukcję, ale zamiast tego zostaje taksówkarzem. Zaczyna słuchać swoich klientów, poznaje ich problemy i prowadzi niejako psychoterapię w taxi. Tak Marcin mówi o piosence: „Utworem „Taksówka” chciałem zwrócić uwagę na tematykę zdrowia psychicznego oraz problemów emocjonalnych i psychicznych. A przede wszystkim na zjawisko psychofobii, czyli to, jak ludzie stygmatyzują osoby z problemami psychicznymi, z nietypowymi zachowaniami oraz wyglądem – jak ich klasyfikują i odrzucają, mimo wielu zalet i talentów, które osoby z problemami emocjonalnymi posiadają.
Tematyka zdrowia psychicznego, profilaktyki, leczenia psychiatrycznego, psychologicznego czy psychoterapeutycznego to temat tabu. 


Ludzie boją się przyznać do swoich problemów w obawie, że będą uznani za niepoczytalnych albo niestabilnych, czy że zostaną zwolnieni z pracy, co niestety się zdarza…


Skutkiem tego są rosnące liczby samobójstw, cierpienie i choroby. Dostęp do lekarzy i specjalistów nadal jest ograniczony, niewystarczający bądź też złej jakości.


Warto dbać o siebie, swoich bliskich, o swoje relacje i związki. Bądźmy wrażliwi na problemy innych. Dbajmy swoich najbliższych, o ludzi, którzy są obok, bo… nigdy nie wiemy, czy osoba, z którą właśnie rozmawiamy walczy o to, by po prostu przetrwać dzień…”

Link do klipu: 

Singiel Marcina Szczurskiego „Taksówka” jest już dostępny w serwisach cyfrowych: http://www.soundline.biz/MarcinSzczurskiTaksowka/ 

Marcin Szczurski – kim jest: Marcin Szczurski to 29-letni wokalista mieszkający w Krakowie.


Debiutuje z płytą „W poszukiwaniu siebie”, ale na pewno debiutantem nazwać go nie można.


Komponuje, pisze teksty, śpiewa i występuje już od 17 lat, a pierwszą piosenkę napisał, kiedy miał lat 12. Był to utwór „Przeczucie”, o sile wiary w siebie, intuicji, podążaniu za własnymi marzeniami. I o tym opowiada muzyka Marcina. To historie poszukiwania własnego miejsca i tożsamości.

Debiutancki album wokalisty jest płytą o emocjach. O stanach takich jak zakochanie, cierpienie, wątpliwości, radość i smutek, ale też wiara w siebie.Muzycznie krążek „W poszukiwaniu siebie” składa się ze współczesnych produkcji pop – melodyjnych, chwytliwych, zróżnicowanych stylistycznie piosenek, w których każdy znajdzie coś dla siebie.

Nad albumem pracowali producenci i muzycy współpracujący z takimi artystami, jak Dawid Podsiadło, Sanah, Daria Zawiałow, Bednarek, Kayah, Viki Gabor, Roksana Węgiel, Baranovski, Dawid Kwiatkowski czy Lanberry.

Gdyby nie muzyka, nie byłoby mnie dziś – mówi szczerze Marcin.
Ona mnie dosłownie uratowała, a dziś pozostaje źródłem największej radości, którą chciałbym dzielić się ze światem. Wierzę, że muzyka leczy i chciałbym, aby ludzie częściej korzystali z jej niesamowitej mocy.

Jestem z mojej płyty bardzo dumny, przede wszystkim dlatego, że się nie poddałem w realizacji moich muzycznych marzeń, choć wielokrotnie byłem odrzucany.Artysta na co dzień zajmuje się analizą danych i muzykoterapią. Jest wykładowcą akademickim, kształci się na psychoterapeutę, ale był również dziennikarzem muzycznym i sporo podróżował. Jednym słowem, wiele w życiu przeżył, ale to muzyką chciałby zajmować się na co dzień. Jego pierwsza płyta jest próbą spełnienia tego marzenia.